Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ja i o mnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ja i o mnie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 listopada 2013

Alice Madness Returns

Siemka ! Dziś pierwszy dzień w szkole od ponad tygodnia (byłam chora i dalej jestem). Wstałam i czułam się okropnie zmęczona, jakbym w nocy tańczyła, lub nie wiadomo, co wyrabiała. Nie miałam chęci iść do szkoły, tym bardziej, że pierwsze 2 niemieckie. Ale jakoś czas minął w szkole. Wróciłam, w domu- chłopak. Robił dziurę w ścianie, bo coś z kominem od pieca było nie tak. Ogólnie źle nie jest, ale najlepiej też nie. 

Hmm... ściągnęłam sobie pewną grę pod tytułem "Alice Madness Returns".Ciekawa gra, ale chyba jest jakiś błąd, bo nie mogę przejść dalej w pewnym momencie. Alicja, jak to powiedziała moja koleżanka, nie jest Alicją tylko rzeźnikiem. W sumie można tak ją postrzegać. Ogromny nóż jak do zarzynania świń w jakiejś rzeźni xD poplamiony fartuch! Sam wygląd dziewczyny nie jest straszny ale wszystko ma moc!!! Gra wciągnęła mnie. Fabuła wydaje się w miarę ciekawa, ale nie wiem jak jest w późniejszym etapie gry. Bardzo podoba mi się pomysł na tą grę. Krwawe sceny, potwory, odrobina thrillera, horroru. Gra należy do gatunku akcji, platformówki, przygody i strzelanki. I z pewnością nie brakuje fantastyki. 


Małe rozeznanie :Imię i nazwisko: Alice Liddell.Wiek: 19 lat.Miejsce zamieszkania: jeden z londyńskich sierocińców, pod opieką dr. Angusa Bumby'ego.Rozpoznanie choroby: schizofrenia katatoniczna wywołana strasznymi przeżyciami z dzieciństwa, którymi była śmierć rodziców i siostry w pożarze domu.Kilka fotek i trailer :)















sobota, 16 listopada 2013

Halloween

Hej ! Tak trochę spóźniłam się z tym Halloween, ale to nic ;D wy obchodziliście te "święto"? Ja w tym roku przebrałam się, ale nie wiem czy był tego sens. Przebrałam się za wampira. Kły próbowałam przykleić na klej do protez, niby się trzymały, ale jednak dupa! Później miałam pełno kleju w gębie i na dziąsłach. W autobusie ludzie gapili się na mnie. Nie zauważyłam nikogo przebranego. W szkole było już trochę raźniej. Trochę ludzi było przebranych, ale później nie było to już zabawne. Po szkole w nocy miałam łazić po mieście z koleżankami, ale nie wyszło. Zamieszczę zdjęcia. Przebranie nie było super, bo nie miałam czasu :D hehe. Pozdrawiam. 


      


czwartek, 14 listopada 2013

Powrót powrotami :)

Szmaaat czasuu minęło odkąd tu ostatnio byłam. Czas leciał i leciał, a ja nawet nie mogłam dodać żadnego wpisu ! Ale już moja głowa jest spokojna, bo rozwiązałam problem z hasłem itp. Już mogę pisać ile chcę, co chcę i gdzie chcę ! :) A więc... u mnie dużo się nie zmieniło. Hmm... FIREDANCE! Potrafię już więcej i byłam już na 4 występach. Było spoko. Szkoła ? Zdałam. A praca nad morzem była prawie że nieznośna. Wytrzymałam niecały miesiąc. Plotłam warkocze i robiłam tatuaże z henny. Cóż.... w morzu nawet się nie kąpałam, bo praca 12 h, a później jeszcze powrót na kemping niecałą godzinę. Ale dałam radę i byłam z siebie zadowolona. Kasiorki uzbierało się na własne wydatki. Kupiłam sobie m.in. poje (do tańca z ogniem). Hmm... chyba będę już kończyć. Trzeba pomyśleć nad jakimś zacnym postem ! ;) Do zobaczenia wkrótce !!! :D

środa, 26 czerwca 2013

O niczym

Hej, długo już nie pisałam. A to czasu nie było, a później nie mogłam się dostać na konto. Problemy z hasłem              
itp. Dzisiaj w końcu udało mi się wejść i piszę posta, ale zupełnie nie wiem o czym. 29 czerwca jadę na wesele do Oławy z firedance. Szukam pracy nad morzem. To wszystko z aktualności. 
Pogoda się zepsuła i nigdzie nawet iść nie można. Tylko dom. Następnym razem postaram się napisać bardziej sensownego posta ;) do zobaczenia. 


niedziela, 14 kwietnia 2013

Polecam książki cz.II

Ja już mówiłam umieszczam kolejną część polecanych przeze mnie książek. Nie trzeba być super mądrym żeby po ich opisie wywnioskować, że są tematyki fantastycznej. Takie właśnie lubię czytać. Jedak wśród nich pojawi się coś innego, zupełnie rzeczywistego i niefantastycznego. 
Ten post będzie krótszy niż poprzedni, książek będzie 4.

*****

"BLASK"

Kupiłam tą książkę, gdyż zaciekawiło mnie to, że jest o aniołach. Można spostrzec, że lubuję się w takich lekturach. Recenzja raczej niezbyt mnie zachęciła do kupna, lecz jednak gdy nie przeczytam książki, nie będę wiedziała, czy się opłacało ;) Tak więc lekko się zdziwiłam i rozczarowałam, bo liczyłam na coś bardziej ciekawszego. Momentami akcja nie jest fascynująca, lecz gdy wejdziesz w książkę i wcielisz się w bohaterów staje się ona ciekawsza. Ale nie można też srogo oceniać "Blasku", gdyż był on napisany, o ile dobrze pamiętam przez 16-latkę- Alexandrę Adornetto. W takim wieku nie da się mieć dużego doświadczenia w tego typu dziedzinie. Kolejnej części tej książki nie przeczytałam, bo nie kupiłam, gdyż nie było okazji ;D 

"Do sennego miasteczka Venus Cove przybywają trzy anioły: Gabriel – wojownik, Ivy – uzdrowicielka oraz najmłodsza, a przy tym mającą w sobie najwięcej z człowieka, Bethany. Zadaniem aniołów jest nieść dobro światu, który w coraz większej skali ulega wpływom ciemności. Podczas misji zmuszeni są ukrywać swe nadnaturalne zdolności, świetlistą poświatę, a także – co najtrudniejsze – anielskie skrzydła. Pomagając całej społeczności, próbują nie przywiązywać się do pojedynczych ludzi… I wtedy Bethany poznaje w szkole Xaviera. Żadne z nich nie potrafi oprzeć się wzajemnemu przyciąganiu. Kiedy zaczyna łączyć ich prawdziwe uczucie, zdają sobie sprawę, że przekraczają granice ustalone przez niebo. I nie jest to jedyne zagrożenie dla ich szczęścia. Ciemne moce nie czekają i wciąż rosną w siłę. Nie ma czasu do stracenia. Czy miłość do człowieka stanie się źródłem klęski Bethany i jej misji?"






******************************
"ANNA WE KRWI"

I już ta książka prezentuje ze sobą coś innego. Nie jest o aniołach, ale o zjawach, duchach itp. Momentami lekko mrozi krew w żyłach. Ta książka wciągnie Cię na długo. Szybko się czyta. Bardzo mi się spodobała. Nie sądziłam, że będzie taka dobra. Stawiam ją prawie że na równi z "Upadłymi". Mile mnie zaskoczyła jej treść, gdzieniegdzie wydarzenia są brutalne i ciekawie opisane, z dreszczem ! Książka autorstwa Kendare Blake.

"Cas Lowood odziedziczył po ojcu niezwykły zawód: zabija umarłych.

Ojciec chłopaka został w makabryczny sposób zamordowany przez ducha, którego sam miał uśmiercić. Teraz, uzbrojony w sztylet athame, Cas podróżuje po całym kraju ze swoją matką-czarownicą i potrafiącym wyczuć obecność zjaw kotem. Razem śledzą wątki lokalnych legend, próbując wyplenić co bardziej niebezpieczne upiory ze świata. Gdy przybywają do kolejnego miasta w poszukiwaniu ducha nazywanego przez mieszkańców Anną we Krwi, Cas nie spodziewa się niczego odbiegającego od normy: chce zjawę wyśledzić, zdybać, zabić. Zamiast tego spotyka obłożoną klątwą dziewczynę, istotę z jaką nigdy przedtem się jeszcze nie mierzył."





******************************
"OFIARA"

Tą książkę kupiła na wielkim targu książki nad morzem, gdy byłam na wakacjach. Nie ukrywając spodobał mi się opis, krótki ale zwięzły. Recenzja może nie tak bardzo, ale książka wyglądała zachęcająco. Jest bardzo krwawa i brutalna, erotyczna, pełna brudnego seksu, morderstw. Momentami opisane wydarzenie staje się odpychające, jednak ciągnie, by dowiedzieć się jak potoczą się dalsze losy. Później książka może wydawać się trochę monotonna, gdyż wydarzenia się powtarzają, lecz w innym świetle i okolicznościach. Może z czasem nudzić, bo nie dzieje się nic godnego uwagi. Późniejsze wydarzenia nabierają obrotu, lecz trzeba najpierw pokonać mozoły poprzednich kartek. Osobiście nie spodobał mi się koniec, myślałam, że zakończy się bardziej wyrafinowanie. Książka może przypaść najbardziej do gustu fanom fetyszu, różnych fantazji itp. o podłożu erotycznym i brutalnym. Lub po prostu osobom chcącym zasmakować czegoś innego, chcącym poczytać o czymś krwawym i zarazem erotycznym. Książka z pewnością nie dla dzieci. Autor John Everson. 


"Pełen mrocznej erotyki i krwawej grozy horror zdobywcy Bram Stoker Award. Ariana zabójczyni w winylowym stroju, przywodząca na myśl czarnego kota, zwabia mężczyzn do pokojów hotelowych, gdzie morduje swoje ofiary i tnie ich ciała na kawałki. Tyle przynajmniej wie prasa. Kolejne zwłoki znajdowane są w każdy niedzielny poranek. Ariana poprzez te rytualne zbrodnie, pragnie uzyskać moc, która pozwoli jej władać demonami. Reporter Joe Kieran szukając śladów tajemniczej morderczyni, spotyka nastoletnią autostopowiczkę, Alex. Dziewczyna wybiera się w Góry Skaliste. Joe szybko odkrywa, że Alex nie jest zwyczajną uciekinierką, lecz potrafi rozmawiać z duchami. Ten jej talent bardzo im się przyda..."







 ******************************
"NIEPOKORNA CÓRKA"

Książkę dostałam od mamy z okazji urodzin. Pomyślałam, że nie będzie ona ciekawa, bo nie jest ani fantastyczna, ani o aniołach i o czymś, co mogłoby mnie zaciekawić. Jednak, gdy zaczęłam ją czytać nie dowierzałam, bo książka była ciekawa. Opowiada o prawdziwej historii pewnej Wietnamki. Druk bardzo malutki, osoby ślepe mogą nie widzieć ! ;P Czytasz i czytasz, i książka Cię wciąga, ale spostrzegasz, że przeczytałeś dopiero kilka, lub kilkanaście stron ;D Jednak ja nadal lubuję się w świecie książki fantastycznej. 

"Kiedy Xuan przyszła na świat, wezwano astrologa, by wyczytał w gwiazdach przyszłość dziecka. Horoskop przeraził matkę: to niemożliwe, żeby jej ukochaną córkę miało czekać pełne nieszczęść życie! Rodzice małej należeli bowiem do jednego z najbogatszych rodów w Wietnamie i mogli zapewnić swym dzieciom wszystko, co najlepsze. Dziewczynka otrzymała staranne wykształcenie, w ekskluzywnej szkole zwanej 'klasztorem ptaków' poznała kulturę Zachodu. A jednak astrolog się nie mylił. Xuan młodość spędziła w dżungli, w koszmarnych warunkach, na które sama się skazała, przystępując do komunistycznej partyzantki. Piękna dziewczyna doświadczyła grozy wojny, amerykańskich bombardowań i 40 lat rozstania z rodziną w wyniku podziału Wietnamu. A jednak nigdy się nie załamała. W wieku 55 lat udało się jej wyjechać na Zachód i rozpocząć nowe życie kobiety interesu."


******************************

Koniec! To wszystkie jak na razie książki jakie polecam :) myślę, że zaciekawicie się którąś z nich. Piszcie, czy czytaliście je i co o nich sądzicie. Czekam.

środa, 10 kwietnia 2013

Polecam książki cz.I

Książki, które polecam może i nieszczególnie mogą Wam się akurat spodobać, bo być może interesuje Was całkiem inny gatunek książek. Moim zdaniem są świetne i przyjemnie je się czytało. Mimo tego, że nie przeczytałam wielu książek, bo kiedyś uważałam, że jest to nudne zajęcie, myślę, że warto sięgnąć po którąś z nich. Być może, jak nie lubicie czytać to któraś z książek (niekoniecznie tych) pobudzi w Was chęć do czytania ;) mogę poprzeć to swoim przypadkiem.



*****
"UPADLI"

Moja ulubiona seria książek z cyklu "Upadli" Lauren Kate. Książka wciągnęła mnie bardzo i od razu po jej przeczytanie pragnęłam mieć następną część.


"Luce Price zwraca uwagę na tajemniczego i zdystansowanego Daniela już pierwszego dnia w szkole Sword & Cross w dusznej Georgii. On jest jedynym jasnym punktem w miejscu, gdzie nie wolno korzystać z komórek, inni uczniowie to świry, a każdy ich ruch śledzą kamery.
Choć Daniel nie chce mieć nic wspólnego z Luce - i robi wszystko, żeby dać jej to wyraźnie do zrozumienia - dziewczyna nie potrafi się powstrzymać. Przyciągana niczym ćma do płomienia, musi dowiedzieć się, jaką tajemnicę ukrywa Daniel... nawet gdyby to miało ją zabić."




*****
"UDRĘKA"


Kolejna część tej serii to "Udręka". Każda z tych książek ma ciekawą treść, która może wciągnąć na długie godziny. Czcionka jest duża, więc łatwo i szybko się czyta. 



"Piekło na ziemi.
Tak właśnie czuje się Luce z dala od swojego chłopaka Daniela, upadłego anioła. Minęła wieczność, nim się odnaleźli, ale teraz znów się rozstaną... Daniel musi walczyć z Wygnańcami – nieśmiertelnymi, którzy chcą zabić Luce. Dziewczyna ukrywa się w Shoreline, szkole na skalistych wybrzeżach Kalifornii, gdzie przebywają wyjątkowo uzdolnieni uczniowie – Nefilim, potomkowie ludzi i upadłych aniołów. W Shoreline Lucy dowiaduje się, czym są cienie i jak może je wykorzystać, by zobaczyć swoje wcześniejsze wcielenia. Jednakże, im więcej się dowiaduje, tym bardziej prześladuje ją myśl, że Daniel nie powiedział jej wszystkiego. Coś przed nią ukrywa – coś niebezpiecznego.
A jeśli wersja przeszłości, którą opowiedział jej Daniel, nie jest prawdziwa?
A jeśli przeznaczeniem Luce jest życie z kimś innym?"




*****
"NAMIĘTNOŚĆ"

Następna książka to "Namiętność. 

„W każdym życiu wybiorę ciebie. Tak, jak ty zawsze wybierałeś mnie. Na zawsze”.




*****
"UNIESIENIE"


Czwarta i zarazem ostatnia część "Upadłych". Ta książka pokaże Wam tajemnice, których nawet sama Lucy nie znała. Oczywiście można się domyślać niektórych wydarzeń i realiów, ale mimo tego książka i tak jest ciekawa. Zakończenie bardzo mi się podobało. Chociaż byłam lekko zawiedziona, bo zakochana w aniołach... no los potoczył się inaczej w książce ;P Do bohaterów można się przywiązać, a później wspominać jakiś czas książki. Żałować, że już się skończyły lecz jednocześnie zadowolonym z przeczytania i poznania tej historii :)
Kupiłam ją nad morzem podczas wakacji. U nas na Dolnym Śląsku nie było jeszcze tej części. Gdy ją zobaczyłam w księgarni musiałam od razu mieć tą książkę! Nie miałam już kasy, więc pożyczyłam od mamy mojego chłopaka. Cieszyłam się z nowo nabytej książki, na którą tak czekałam! 

"Niebo jest czarne od skrzydeł...nadciąga czas smutku, ofiar i złamanych serc..."



*****
"ZAKOCHANI"

Ale to jeszcze nie koniec ! ;D Lauren Kate napisała dodatek do "Upadłych". Jest krótszy od pozostałych książek, ale równie ciekawy. Poznacie tam całkiem inną historię. Osobiście podoba mi się ten dodatek, przedstawia inne zdarzenia, już mniej powiązane z poprzednimi książkami. Są to 4 nigdy wcześniej nie opublikowane opowiadania złożone w jedną opowieść. Wszystko dzieje się w średniowieczu.

"Niespodziewana. Nieodwzajemniona. Zakazana. Wieczna. Każdy ma swoją historię miłośną"



******************************

*****

"GILDIA MAGÓW"


Teraz coś innego, ale również fantastyka. Pierwsza książka, która mnie zaciekawiła i skłoniła do czytania ich. "Gildia Magów" to jedna z książek "Trylogii Czarnego Maga" Trudi Canavan. Pożyczyła mi ją koleżanka i wbrew temu, że nie lubiłam czytać lektura wciągnęła mnie. Gdy już ją przeczytałam pożyczyłam kolejną część. Potem następną, lecz już ostatniej nie doczytałam do końca. Są jeszcze inne księgi tej autorki, powiązane z poprzednimi, ale o nich nie będę się wypowiadać, bo nie czytałam i nie znam. 

"Co roku magowie z Imardinu gromadzą się, by oczyścić ulice z włóczęgów, uliczników i żebraków. Mistrzowie magicznych dyscyplin są przekonani, że nikt nie zdoła im się przeciwstawić, ich tarcza ochronna nie jest jednak tak nieprzenikniona jak im się wydaje. Kiedy bowiem tłum bezdomnych opuszcza miasto, młoda dziewczyna, wściekła na traktowanie jej rodziny i przyjaciół, ciska w tarczę kamieniem - wkładając w cios całą swoją złość. Ku zaskoczeniu wszystkich świadków kamień przenika przez barierę i ogłusza jednego z magów. Coś takiego jest nie do pomyślenia. Oto spełnił się najgorszy sen Gildii: w mieście przebywa nieszkolona magiczka. Trzeba ją znaleźć - i to szybko, zanim jej moc wyrwie się spod kontroli, niszcząc zarówno ją, jak i miasto."





*****
"NOWICJUSZKA"

"Nowicjuszka" to kolejna książka z "Trylogii Czarnego Maga". Jest ciekawa i opisuje przygody Sonei, gdy ta jest w gildii. Dziewczyna nie jest przekonana, co do magów. Po jakimś czasie jednak zaufała swojemu nauczycielowi. Uczy panować się nad mocą. Z czasem jej zdolności rozwijają się i są większej siły. Życie uprzykrza jej jeden z uczniów. 






*****
"WIELKI MISTRZ"

"Sonea wiele nauczyła się w Gildii Magów. W ciągu ostatniego roku Regin dał jej spokój, a pozostali nowicjusze zaczęli traktować ją z niechętnym szacunkiem. Dziewczyna nie może jednak zapomnieć tego, co widziała w podziemnej komnacie Wielkiego Mistrza Akkarina, ani też ostrzeżenia, że odwieczny wróg Kyralii obserwuje czujnie Gildię.
W miarę jak Akkarin ujawnia coraz więcej swojej wiedzy, Sonea przestaje być pewna, komu ufać ani czego bać się najbardziej. Czy prawda może być aż tak przerażająca, jak przedstawia ją Wielki Mistrz? A może jest to podstęp, mający skłonić ją do uczestnictwa w jego mrocznych praktykach?"

Uważam, że ta książka jest najciekawsza z tych wszystkich. Licząc od najciekawszej: "Wielki Mistrz", "Nowicjuszka", "Gildia Magów". Osobiście książki nie przypadły mi tak bardzo do gustu jak seria "Upadli". Jednak mimo tego polecam je. 




******************************

Może czytaliście już te książki? Lub tylko słyszeliście o nich? :) Jeżeli czytaliście, to co  sądzicie? Jestem ciekawa Waszej opinii i jestem świadoma tego, że niekoniecznie musi być ona dobra. 

Już niebawem kolejna część polecanych książek :) 

niedziela, 3 marca 2013

Taniec ognia



Hej, okropnie długo nie zamieszczałam żadnego postu…! Wybaczcie. Powód: lenistwo i brak czasu, brak weny. Poza tym troszkę się pozmieniało. Chciałbym wam przedstawić moje nowe hobby. Jest nim taniec ognia. W skrócie:  

Taniec ognia (ognisty taniec, taniec z ogniem, fireshow) – rodzaj pokazu cyrkowego wykonywanego przez jednego lub grupę artystów, wymagający manipulacji płonącymi przedmiotami. 


Uczę się od niedawna i wiele jeszcze nie potrafię. Przede mną dużo pracy i ćwiczeń, spalonych i okopconych ubrań. Popalonych rzęs i brwi heh :D muszę to jakoś połączyć z nauką w szkole.Uczy mnie kolega, który ma swój własny zespół. Pokażę wam jeden krótki kawałek jak kręciliśmy. Nic nie było obmyślone, kręciliśmy bo kręciliśmy ;d



poniedziałek, 26 listopada 2012

O Liebster Blog

A więc... z notki Writerki dowiedziałam się o niejakim Liebster Blog. Nie wiedziałam, co to jest i o co kaman, ale przeczytałam krótką notkę o zasadach i się dowiedziałam, którą znajdziecie tu : http://kota-paczy.blogspot.com/2012/11/liebster-blog.html (Nie przepisuję zasad, bo już są) . Zostałam nominowana, a że przepisy Liebster Blog są takie, a nie inne odpowiem na pytania, które zadała Writerka. Gdy je czytałam najbardziej mnie zakłopotało ostatnie, ale się dowiecie. 


  • Tu odpowiedzi na pytania Writerki:


1. Dlaczego postanowiłaś pisać blog?
- Hmm... ponieważ chciałam wypełnić sobie czymś czas i pomyślałam, że blog to będzie dobre wyjście. Również fajnie jest dzielić się z wami tym, co dzieje się u mnie w życiu. Nie pomijając tego, że chciałam pokazać to, co sądzę na dany temat, a jest ich wiele ;D Chciałam mieć jakieś zajęcie, a czytanie komentarzy jest równie przyjemne, jak wzrost liczby odwiedzin :)

2. Z czym miałaś największy problem na wfie?
- Chodząc do podstawówki nie miałam z niczym problemu, a bynajmniej tego sobie nie przypominam. Z wiekiem moja sprawność fizyczna spadła i już pojawiły się trudności na wfie. Trudno było mi przeskoczyć przez kozła, doliczając do tego, że bałam się skoczyć. 

3. Jaki jest najgłupszy tekst, który w życiu słyszałaś?
- Nad tym trzeba się zastanowić, bo nie pamiętam. I nie wiem czy sobie przypomnę, bo nie było chyba nic takiego godnego uwagi i śmiesznego, by zapamiętać. 

4. Na jakim filmie byłaś przy pierwszym w życiu wyjściu do kina?
- Ee... "Zebra z klasą" lub "Garfield".

5. Wolisz KFC czy McDonald?
- KFC ;D

6. Jesteś typem grzecznej trusi czy buntownika?
- Ehh... wydaje mi się, że mam w sobie to i to, ale z przewagą "grzecznej trusi". 

7. Jak wyglądałaby twoja wymarzona podróż (dokąd, z kim?)
- Gdyby istniało niebo, tak jak w niektórych książkach jest opisane, to ono byłoby celem mojej podróży. Oczywiście za życia. Chciałabym zobaczyć tam anioły, usłyszeć głos Boga, a przecież jest on taki nieosiągalny, wszechmocny i dla wszystkich niewidoczny. Będąc w niebie chciałabym dotknąć skrzydeł aniołów i poznać najwyższych z nich. Nie obyłoby się bez poznania mojego anioła stróża. A wybrałabym się tam z moim chłopakiem. 

8. Jak lubisz spędzać jesienne wieczory?
- Lubię je spędzać z moim chłopakiem. Leżąc w łóżku i oglądając film. To co dzieje się później niekoniecznie trzeba pisać.

9. Najstraszniejsza sytuacja jaka Ci się przydarzyła?
- O... hehe nie pamiętam. Może i nie jest ona najstraszniejsza, ale taką pamiętam. Wracałam od chłopaka, gdy było już późno i ciemno. Szłam chodnikiem i w pewnym momencie minęłam jakiegoś mężczyznę stojącego między budynkami. Nie był porządny jak normalny facet. Wyglądał jakby działał lekko na niego alkohol. Oglądnął się za mną, a za chwilę słyszałam, że ktoś za mną idzie. Bałam się. Ulica była pusta, nie było żadnych przejeżdżających aut. Szłam dalej i skręciłam, dzięki temu mogłam kątem oka dostrzec kto idzie za mną. Mężczyzna, którego widziałam w zaułku. Pomyślałam, że pójdzie prosto, ale skręcił w tą samą stronę. Weszłam w ciemne, nieoświetlone podwórko i zaczęłam biec. Gdy już wybiegłam na ulicę przystopowałam i obejrzałam się. Nikogo nie było. Poszłam dalej. Po jakimś czasie obejrzałam się, na szczęście ten mężczyzna był daleko i nie mógł mnie dogonić, gdyby mu o to chodziło. 

Trochę się rozpisałam, ale czasami lubię ;P


10. Jaki smak herbaty lubisz najbardziej?
- Nie mam ulubionego smaku, ale smakuje mi malinowa i róża z maliną.

11. Na koniec poproszę suchar najsuchszy z najsuchszych.
- Pomogę sobie Internetem w tym pytaniu, bo niestety nie znam żadnych :/
Dlaczego krew nie ściągała na egzaminie?
Bo miała inną grupę.



  • Ja przyznaję nominację następującym osobom (i również nie wyjdzie 11) :


1. Aleksandra Król 
2. Ms. Nevermore
3. Styla
4. Cień Mojego Cienia
5. Zakochananastolatka (Klaudia) 
6. Themist
7. guralowaaa
  • Moje pytania :



  1. Gdybyś miała dzieci jak dałabyś im na imię? (chłopak, dziewczyna).
  2. Twoje największe marzenie?
  3. Mogłabyś się związać z osobą niepełnosprawną, do tego stopnia, że chodzi o kulach?
  4. Gdybyś miała do wyboru jakąś nadprzyrodzoną zdolność to jaką i dlaczego?
  5. Jak według Ciebie wygląda anioł, lub jak chciałabyś żeby wyglądał?
  6. Wymarzony chłopak?
  7. Chciałabyś się pozbyć jakieś swojej cechy? Jeśli tak to jakiej?
  8. Twój sposób na pozbycie się stresu, bądź smutku?
  9. Masz gdzieś kolczyk? Gdzie jeszcze chciałabyś mieć?
  10. Co najbardziej w sobie lubisz, cenisz?
  11. Napisz kawałek jakiejś, swojej, wymyślonej historii, chociażby na potrzebę tego pytania ;D



Papa ;D


niedziela, 25 listopada 2012

*Hentai*

Manga, animie, ... hentai.... wszystko przez koleżankę z klasy. Wczoraj narysowałam 3 rysunki hentai. Tak, jeśli nie wszyscy wiedzą. Hentai (metamorfoza, zboczeniec) nazwa jednego z gatunków mangi i anime, która prezentuje treść pornograficzną. W Japonii jest negatywnym słowem o zabarwieniu emocjonalnym. Oznacza to niebezpiecznego maniaka seksualnego, dlatego Japończycy nie używają tego określenia do nazwania mangi i anime, lecz słowa seijin manga (manga dla dorosłych). Hentai ma fabułę w odróżnieniu do większości filmów pornograficznych. Hm... dziwne, ale jakoś mnie zaciekawiło. Nie wiem dużo o anime, mandze itp, gdyż ciekawią mnie jedynie jak na razie obrazki. Mam nadzieję, że osoby o nieodpowiednim wieku nie będą oglądały zamieszczonych niżej rysunków, ale też nie mam takiej pewności. Hmm... to tylko rysunki ;D

No i oczywiście nie tylko hentai. I... muszę się jeszcze nauczyć rysować twarze. :/ heh. Bo nie wyszło.

























































PS. Jeżeli kogoś zraziłam, lub wzbudziłam niesmak, to wybaczcie. Nie miałam takiego zamiaru. 

A może ktoś z was fascynuje się mangą i anime?

Miłego dnia ! ;) 

wtorek, 20 listopada 2012

& Kolczyk w nosie &


A ja zrobiłam sobie ostatnio kolczyk w nosie. Jak nie było możliwości w brwi to gdzie indziej. Jednak za namową i rozmową z koleżanką. Zaprowadziła mnie ona do kosmetyczki, u której też kiedyś przebijała sobie nos. Bałam się trochę bólu i tego, co powie mama, gdyż nie poinformowałam jej o swojej decyzji. Gdy już przyszłyśmy do salonu kosmetycznego wszystko było ok, ale jak przyszło usiąść na stołku i czekać na przebicie ręce mi się trzęsły. Zamknęłam oczy i po przebiciu. Kolczyk był już w nosie. Przyglądnęłam się w lustrze i był duży, gdyż leczniczy. Zapłaciłam mało jak na taki zabieg, bo 30 zł. Po 4 dniach włożyłam swój kolczyk. W nocy musiałam spać z plastrem na nosie, by kolczyk nie wypadł. Zresztą teraz też, bo dziura jest jeszcze za duża. 
Ale niestety nie mam zdjęcia.
A mama nie krzyczała, jedynie spytała o kilka rzeczy. 
Nie żałuję tej decyzji ;)

czwartek, 8 listopada 2012

*^*MUZYKA*^*


Muzyka… to nie tylko melodia i słowa. To ukojenie dla naszej duszy. Znajdziesz w niej spokój, jakiego nie odnajdujesz w życiu codziennym. Ona wyraża nasze uczucia i emocje. Możemy się w niej zagłębić i płynąć myślami gdzieś, gdzie świat jest wspaniały i nic się w nim nie liczy.
Muzyka skrywa najgłębsze nasze pragnienia, okazuje najgorętszą miłość. Jest dzika i spokojna.
Czasami jest tak, że tylko ona nas rozumie, a raczej my ją. Chcemy z nią zostać, nawet, gdy w życiu będzie nam źle. Pomaga w pokonywaniu smutku, znoszeniu go. Ale także towarzyszy, gdy jesteśmy zajebiście weseli. Muzyka jest wszędzie.
Zimne wieczory, gdy jest Ci źle, gdy jesteś sam. Ciemno w pokoju jest. Zakładasz słuchawki na uszy… kulisz się na łóżku i odpływasz z muzyką. Czasem płaczesz. Dobrze. To oznaka, że nie masz serca z kamienia. 



MUZYKOTERAPIA:

Podstawowym środkiem, który oddziałuje jest dźwięk, muzyka, która w większości przypadkach jest wyzwalaczem i katalizatorem(czynnik przyśpieszający) przeżyć i emocji. Techniki w muzykoterapii wyróżnia się i zasadniczo dzieli się na: muzykoterapię aktywną, do której wliczają się działania fizyczne tj. gra na instrumencie, taniec, śpiew, improwizacja, oraz muzykoterapię receptywną czyli samo słuchanie muzyki.
W sesji muzykoterapii może uczestniczyć każda osoba, bez względu na poziom jej umiejętności muzycznych, stopień niepełnosprawności, czy rodzaj zaburzeń. 



Muzyka jaką lubię zamieszczę niżej. Będą to niektóre tylko utwory.

- Tallib- Prosto z serca.
- Tallib- Nie fałszuję.
- Major- O niej dla niej.
- Kacezet & Fundamenty- Nadciąga.
- Kacezet- Raj.
- Ska-P- Legalizacion.
- Maleo Reggae Rockers- Alibi.
- Urban- Nagie anioły.
- Lubię to- Śniła mi się łąka.
- Mettalica- Nothing Else Matters.
- Modestep- Sunlight.
- Modestep- To the stars.
- Nightwish- Sleeping sun.
- Sabaton- The hammer has fallen.
- Sabaton- 40:1
- Skrillex- Bangarang.
- Ewelina Lisowska- Nieodporny rozum.
- Jula & Fabisz- Tamten dzień.
- Kajman & Kaczor & Paluch- Dzieci.
- Kali- Piękna i bestia.
- Kali- potrzeba nieba.
- Rahim- Sekunda.
- Michel Telo- Bara Bara Bere Bere.
- Lana Del Rey- Video Games.
- Asaf Avidan- One day/Reckoning Song.
- Aro- Ken i Barbie.
- Mioush- Każde.
- Atrybut & ACE- Zostań.
- Małpa- Paznokcie.
- Tałi- Gdy Cię nie ma obok.
- Zabili mi żółwia- Wiosna.
- Tymon & Transistors- Biały miś.
- Trzeci Wymiar- Wywiad.
- Trzeci Wymiar- Dolina Klaunoow.
- Trzeci Wymiar- Złodzieje czasu.
- Trzeci Wymiar- Złap za broń.
- Trzeci Wymiar- Łapy w górę.
- Trzeci Wymiar- Tam dokąd idę.
- Zeus- Supełek z pętelką.

>I DUŻO INNYCH<



Pewnie zauważyliście, że nie mam do końca określonego gustu, co do muzyki. A wy jakiej muzyki słuchacie? 






wtorek, 23 października 2012

# Rysunki #


Brak weny, natchnienia, a może brak czasu. Lenistwo. Nie pisałam dawno postu, nie chce mi się, ale się namyśliłam i piszę. Będzie o rysunkach. Starych moich rysunkach. Jakoś nie jest dobra, bo to zdjęcia z telefonu. Kolor w rzeczywistości jest bardziej intensywny. Wybaczcie za takie niedoskonałości. Nawet cofnęłam się w pisaniu notek. Brakuje mi słów i zapomniałam, jak to jest dodawać posty, co 2-4 dni. To porażka. Nie chcę przestać prowadzić bloga, postaram się dodawać notatki, ale nie obiecuję. A tutaj rysunki. Apropo, nie rysuję z pamięci, bo nie potrafię. Dawno już tego nie robiłam. Niektóre rysunki są sprzed 2 i 3 lat, a reszta sprzed roku. Dwa są z niedawna.
 (Ale chyba wiem, co zrobię, żeby rysunki były wyraźniejsze. Podkręcę tylko kontrast.)

















Chciałabym chodzić na jakieś kursy czy coś w tym stylu. Nauczyłabym się czegoś więcej, doskonaliłabym się, bo teraz to tylko rysuję, gdy mi się nudzi i gdy mam natchnienie. Nie mam już takiej cierpliwości jak kiedyś, a co idzie za tym? Są gorsze rysunki, jakość itp. 

piątek, 5 października 2012

(^^)

Ludzie, ja wiem, że dawno nie pisałam i ponownie długo pisać nie będę. Szkoła się zaczęła na dobre, a blog poszedł na tyły. Nie chce mi się pisać postów, a co dopiero myśleć nad jego wykonaniem. Po drugie nie zawsze jest czas. A więc ten wpis będzie beznadziejny. Szkoła jak szkoła, dzidy się zbierają. Miłego :)

środa, 5 września 2012

Rozchorowana...

Hej Wam,
dużo pisać nie będę, bo jest lipnie. Rozchorowałam się i to akurat w pierwsze dni szkoły. Leżę z gorączką, wczoraj zbierało mi się na wymioty, a na dodatek mam anginę ropną. Zawalone gardło :/. Mam nadzieję, że pierwsze dni szkoły mijają Wam jakoś, dobrze hehe. A ja chciałabym wrócić do zdrowia. Ciągle leżę w łóżku. 
Nie mogę nawet pisać kolejnej opowieści, czasami nie miałam weny, ale teraz to nie wiem. Może bym miała, ale jestem zdechła. A posta jakoś muszę napisać, bo nie pamiętam kiedy napisałam ostatniego. 
A kolejny rozdział opowieści "Zamazana historia" dodam kiedy indziej. Dziękuję za uwagę ;D piszcie komentarze i czytajcie notki. 
Miłego wieczoru :)

PS. Tak jakoś przyszedł mi pomysł na notkę, podobną do poprzednich. Mam nadzieję, że nie będzie za trudna do ogarnięcia, a ciekawa :) czekajcie.