Brak weny, natchnienia, a może brak czasu. Lenistwo. Nie
pisałam dawno postu, nie chce mi się, ale się namyśliłam i piszę. Będzie o
rysunkach. Starych moich rysunkach. Jakoś nie jest dobra, bo to zdjęcia z
telefonu. Kolor w rzeczywistości jest bardziej intensywny. Wybaczcie za takie
niedoskonałości. Nawet cofnęłam się w pisaniu notek. Brakuje mi słów i
zapomniałam, jak to jest dodawać posty, co 2-4 dni. To porażka. Nie chcę
przestać prowadzić bloga, postaram się dodawać notatki, ale nie obiecuję. A
tutaj rysunki. Apropo, nie rysuję z pamięci, bo nie potrafię. Dawno już tego
nie robiłam. Niektóre rysunki są sprzed 2 i 3 lat, a reszta sprzed roku. Dwa są
z niedawna.
(Ale chyba wiem, co zrobię, żeby rysunki były wyraźniejsze. Podkręcę
tylko kontrast.)
Chciałabym chodzić na jakieś kursy czy coś w tym stylu. Nauczyłabym się czegoś więcej, doskonaliłabym się, bo teraz to tylko rysuję, gdy mi się nudzi i gdy mam natchnienie. Nie mam już takiej cierpliwości jak kiedyś, a co idzie za tym? Są gorsze rysunki, jakość itp.